poniedziałek, 30 stycznia 2017

Zdrowe farbowanie włosów czyli koloryzacja henną Khadi

Farbowanie włosów bez obawy o ich zniszczenie?... Mało tego... ich odżywienie?.... Moje trzy słowa w tej sprawie.
Zapraszam do lektury.
 👩


Henną Khadi farbowałam włosy trzykrotnie i za każdym razem innym kolorem. Musze przyznać, że każda z nich spisała się nieco inaczej. 



włosy - stan wyjściowy:
włosy średniej długości w kolorze brązu






henna  z amlą i jatropią - red



Włosy po spłukaniu stały się niesamowicie miękkie, grubsze, tak jakby nadbudowane henną. Mój zachwyt był nadzwyczaj nieopanowany. Nie mogłam się powstrzymać przed dotykaniem włosów. Tak bardzo były miękkie. Kolor ładnie przyjął. Nic dodać, nic ująć. Tylko polecać.


efekty:





henna  z amlą - kasztanowo-miedziany brąz





Tu odczucia były zdecydowanie gorsze.
Hennę ciężko było spłukać, gdyż cały czas we włosach wyczuwalne było coś w rodzaju piasku. Włosy po wyschnięciu były bardzo sztywne. Nie powtórzył się zachwyt z poprzedniego razu. Jedno mycie nie pomogło. Podziałało drugie silniejszym szamponem. Jednakże włosy były ładnie pokryte kolorem i błyszczące.

 efekty:




henna  orzechowy brąz




Powtórzyła się sytuacja, jak w przypadku pierwszego farbowania czyli czerwonej henny z amla i jatropią. Jedynie zniszczone końcówki stały się  lekko  przesuszone.


💥


Podsumowując: sama nie wiem z jakiego powodu miałam tak różne doświadczenia po zastosowaniu henny. Czy i na ile miał na to wpływ jej rodzaj czy stan moich włosów. Tak czy siak nie żałuje. Spróbowałam czegoś innego, niż do tej pory.  Z całą pewnością nie zniszczyłam swoich włosów. 

3 komentarze:

  1. Moja siostra farbuje Khadi od dobrych paru lat i jest bardzo zadowolona. Chociaz bardzo dobrą hennę ma też Lass. Jest tańsza i większa :)

    Pozdrawiam,
    www.kobieca-strefa.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o dzięki. na pewno zerknę na tę hennę

      Usuń
  2. Słyszałam o tej metodzie, ale nie farbuję włosów. Lubię mój naturalny kolor.

    OdpowiedzUsuń