poniedziałek, 6 listopada 2017

Denko kosmetyczne - produkty do włosów

Ostatnio zużyte produkty do włosów oraz moje krótkie opinie na ich temat:
  1. Natura Siberica - Odbudowujący Szampon do Włosów Arktyczna Róża
  2. Tołpa - nawilżający szampon zwiększający objętość
  3. O'Herbal - szampon wzmacniający włosy z tatarakiem
  4. Babcia agafia - rokitnikowy balsam do włosów objętość puszystość i blask 







Natura Siberica - Odbudowujący Szampon do Włosów Suchych i Farbowanych Arktyczna Róża 



Ten szampon powodował u mnie swędzenie skóry głowy. Stosowałam, więc zamiennie z innymi. Po powrocie do niego swędzenie wracało... No coż szkoda. Wiadomo to, co naturalne nie musi być dobre. Jeżeli chodzi o mycie, dobrze oczyszczał włosy.  




Tołpa - nawilżający szampon zwiększający objętość



Próbowałam wersję miniaturową i mogę tylko powiedzieć coś po krótkim stosowaniu tego szamponu Po tym szamponie moje włosy wyglądały bardzo dobrze. Były odbite od nasady i świeże.  Fryzura wygląda na bardziej bujną i gęstą. Nieco słabo pieni ale nie robi to różnicy w stosowaniu. Jeśli chodzi o nawilżenie, szampon spełnia swoja rolę, lecz mogłoby być nieco lepiej. W tej kwestii mam porównanie z innym szamponem - klik


Hmmmm.. Jest tu trochę plusów i minusów. Szampon całkiem nieźle się pieni i dobrze czyści włosy, ma delikatny "naturalny" zapach.  Po jego użyciu włosy są oczyszczone i łatwe w rozczesywaniu. Włosy natomiast po myciu stawały się przesuszone i tępe. Przeszkadzało mi to do tego stopnia, że wstrzymałam jego stosowanie i używałam go do innych celów (klik).  Wróciłam do  tego szamponu po przeproteinowaniu włosów i byłam pozytywnie zaskoczona. Nie był to efekt pozytywnego szału, ale pomógł i spisał się dużo lepiej. Kosmetyk  ten spisywał się dobrze w zależności od potrzeb i stanu moich włosów. Moim zdaniem to taki naturalny zdzierak, kiedy przydaje się mocniejsze oczyszczenie włosów.



Babcia agafia - rokitnikowy balsam do włosów objętość puszystość i blask



Odżywka ta niewiele zrobiła z moimi włosami. Faktem jest, iż moja wersja była z Estonii, nie z Rosji. Stosowałam ją po myciu jak również do metody OMO. Niby włosy były gładsze, lecz efekt okazał się krótkotrwały. Nie popadłam w zachwyt. Jak dla mnie odżywka typu: "lepszy  rydz niż nic... "








7 komentarzy:

  1. Wow! Will have to check this product out! Thanks for the share, keep up the posts!
    Scarlett

    OdpowiedzUsuń
  2. spore denko jak na włosowe, miałam tylko szampon babci Agafii :) ale w innej wersji

    OdpowiedzUsuń
  3. Szampon „arktyczna róża” bardzo mnie zaintrygował. Muszę zakupić ��

    OdpowiedzUsuń
  4. Parę lat stosowałam ,,naturalne" kosmetyki do włosów, ale jako mama nie mam czasu na eksperymentowanie i po wielu latach powróciłam do szamponów loreal. Chociaż do babuszki agafii sentyment ciągle mam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, ze żaden z produktów nie sprawdził się w 100%. Mnie od dawna kuszą produkty od Babuszki, ale chcę zacząć od masek do twarzy. Być może kiedyś kupię którąś z ich odżywek czy masek do włosów. Miałam którąś z odżywek O'Herbal i z tego co pamiętam, to chyba ją lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. These look like they would be great for sensitive skin, thanks for the share, Keep up the posts!
    Scarlett

    OdpowiedzUsuń