wtorek, 13 lutego 2018

wypad na narty snowboard - kosmetyki zimowe


Na wyjazd zabieramy różne kosmetyki zarówno do pielęgnacji, jak i makijażu, lecz mowa dziś o produktach na stok narciarski oraz góry. Jasna sprawa, że  wcześniej sprawdzamy prognozę pogody, ale przezorny zawsze ubezpieczony. Oto moje minimum pielęgnacyjne.

Na stoku skórę należy  dobrze zabezpieczyć przed zimnem, mrozem i często ostrym słońcem.
Polecam zabezpieczyć twarz nawilżająco-natłuszczającym kremem lub olejkiem - co, kto lubi.  Osobiście ostatnio wybrałam olejek z zielonego jęczmienia, który zamówiłam do pielęgnacji w czasie kuracji kwasami (klik). Poz byt długim stosowaniu może zapchać cerę, lecz spisuje się na mrozy i wiatr, więc na narty również powinien się spisać.




Ważną rolę odgrywa ochrona przeciwsłoneczna. Pomijając fakt, iż powinniśmy się chronić przed promieniowaniem codziennie, to na stoku jest zdecydowanie większa potrzeba. Nazwałabym ją koniecznością chcąc prawidłowo pielęgnować cerę. Na co dzień stosuję krem matujący Holika Holika (klik). Postanowiłam wypróbować również krem zimowy z filtrami marki Floslek, który okazał się tłusty i do tej pory działa na mrozie i wietrze.




Koniecznie trzeba zabezpieczyć usta. Wystarczy mi wazelina, tłusta pomadka. Już od dłuższego czasu moim ulubieńcem do ochrony i pielęgnacji stała się lanolina a dokładnie balsam dla mam karmiących z Ziaji. Rewelacja!





Po powrocie ze stoku należy nawilżyć skórę. Ja stosuję wymieniony już olejek lub krem czy serum nawilżające.
Inne kosmetyki stosuję jak zawsze. 

Oczywiście pamiętamy o prawidłowym stroju.... no i połamania nart!

9 komentarzy:

  1. Ja nie byłam nigdy na nartach, więc zazdroszczę. Myślę, że na takiej wycieczce nie zabrakłoby u mnie mocno nawilżającego kremu po całym dniu spędzonym na śniegu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię lano maść :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Great post dear, beautiful ooutfit ♥
    I'm following you, visit my blog :)
    janalukic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zielony jęczmień znam tylko jako dodatek w proszku do koktajli. Muszę się nim zainteresować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie dawno nie zamawiałam nic z Biochemii Urody, a lubiłam kiedyś ten sklep. Muszę tam wrócić, także po tej olej z jęczmienia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Jako ochrona w zimowy dzień lub pomoc przy podrażnianej cerze ok.

      Usuń
  7. krem winter care też używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawi mnie ten olej. Jeszcze nie spotkałam się z taką wersją.

    OdpowiedzUsuń